Kupiłeś ziemię? Mogą Ci ją zabrać, jeśli podrożała

grudzień 5, 2007 - autor: prasowka

Jeśli zdążyłeś kupić ziemię kilka lat temu przed lawinowymi podwyżkami cen gruntów – nie ciesz się za szybko. Agencja Nieruchomości Rolnych przyznaje, że powodem zabrania nieruchomości może być duży wzrost jej wartości – pisze “Życie Warszawy”.

<!–0–> Większość właścicieli, wzywanych przez ANR, stawiała się do notariusza i podpisywała podsunięte papiery o zwrocie ziemi. Ale nie Zygmunt Mogiła-Lisowski, który odmówił i poszedł do sądu. Druga rozprawa odbędzie się 6 grudnia w warszawskim sądzie okręgowym. Podobnie jak inni podkreśla, że o możliwości zabrania mu ziemi nie wiedział. Trudno go też nazwać spekulantem czy potentatem ziemskim, bo sporna działka to 27 ha, które kupił na spółkę z siostrą. Co dociekliwsi kupujący opowiadają, że w oddziałach Agencji zapewniano ich, że to martwy zapis i nigdy się z niego nie korzysta. Na nieruchomości dostawali nawet kredyty bankowe.

Procedura jest prosta i nie dopuszcza dyskusji. “Zgodnie z prawem Agencja oświadcza notarialnie wykonanie odkupu, następnie wzywa nabywcę do podpisania umowy przenoszącej własność ziemi z powrotem” – mówi “ŻW” Grażyna Kapelko z biura prasowego Agencji Nieruchomości Rolnych. Dodaje, że odebrano już tak ludziom ok. 500- 700 ha.

W wezwaniach nie ma żadnego uzasadnienia. Nie ma też trybu odwoławczego. Ziemia trafia pod lokalne inwestycje albo znów do sprzedaży. ANR twierdzi, że wykup to sposób na walkę ze spekulantami, choć sama się nim staje. “Zdarza się, że sprzedany teren w wyniku zmiany planu zagospodarowania przestrzennego nagle wielokrotnie zyskuje na wartości. W tej sytuacji stosujemy odkup, aby nie narazić Skarbu Państwa na straty” – przyznaje Kapelko.

“Właściciele nieruchomości skazani są na arbitralne decyzje urzędników oddziałów Agencji, którzy mogą kierować się przecież różnymi interesami” – podsumowuje radca prawny Krzysztof Dobrowolski, przedstawiciel Ruchu na rzecz Osób Pokrzywdzonych przez Prawo Odkupu, który sam też spiera się z ANR o własną ziemię. Dodaje, że w razie budowy na takiej ziemi, to rzeczoznawca ANR decyduje, czy i ile za nie zwrócić. Na decyzję można tylko złożyć zażalenie do prezesa ANR lub sądu cywilnego, gdzie sprawy toczą się latami. Nic więc dziwnego, że, jak podkreśla Agencja, do teraz nie zapadł żaden wyrok – czytamy w “Życiu Warszawy”.

źródło : Gazeta 

“Rz”: Niedoświadczeni deweloperzy w tarapatach

grudzień 5, 2007 - autor: prasowka

Niedoświadczeni deweloperzy mają problemy. Na rynku jest coraz więcej ofert przejęć projektów budowlanych od firm, które sobie z nimi nie radzą – czytamy w “Rzeczpospolitej”.

- mam tygodniowo kilka ofert przejęcia projektów lub całych spólek – mówi “Rz” Henryk Feliks, wiceprezes Grupy Gant. Często jest tak, że mała firma zaciągnęła kredyt, obciążyła działkę, czasami nawet rozpoczęła budowę. Tymczasem rynek zwolnił, bank upomina się o spłaty, a klientów nie ma.

Mimo, że najwięksi deweloperzy dostają wiele ofert przejęć, to nie spieszą się z kupowaniem zagrożonych projektów budowlanych. Tym bardziej, że mniejsze firmy na razie nie pozbywają się swoich najlepszych inwestycji. Kłopoty inwestorów widać także w składach budowlanych – zamówione materiały leżą nieodebrane, bo budowy sa wstrzymane. Małe firmy liczą, że w ciągu kilku miesięcy przerwy znajda klientów lub dodatkowe finansowanie.

Niestety – dla nich – klienci już nie biorą mieszkań za każdą cenę. Według analityków pytanych przez “Rz” rynek deweloperów czeka konsolidacja. Jeszcze niedawno w samej Warszawie działało 200 deweloperów, a takie rozdrobnienie jest nie do utrzymania.

70 proc. Polaków w wieku 18-29 mieszka z rodzicami

grudzień 5, 2007 - autor: prasowka

– W Polsce 70 proc. osób w wieku 18-29 lat mieszka z rodzicami, a co czwarta osoba nigdy się od nich nie wyprowadzi – wynika z badań przeprowadzonych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej przez TNS AISA.

adanie, które objęło Polskę, Czechy, Węgry, Rumunię i Rosję dowodzi, że mieszkańcy Czech i Węgier najszybciej stają się niezależni – ponad połowa osób w wieku 18-29 lat nie mieszka z rodzicami. Biorąc pod uwagę osoby po 40. roku życia, we wszystkich wspomnianych krajach, ok. 10 proc. z nich mieszka w łączonych gospodarstwach domowych.

Przeciętny wiek, kiedy przestajemy mieszkać z rodzicami, to 23 lata w Czechach, na Węgrzech i w Rosji, a 24 lata w Polsce i Rumunii.

We wszystkich krajach objętych badaniem dominującym typem mieszkań okazały się lokale prywatne. Wynajmowanie mieszkania jest najpowszechniejsze w Czechach i Rosji, gdzie co czwarta osoba dorosła (18-65 lat) nie ma prawa własności do lokalu, który zajmuje. W Polsce tylko 7 proc. dorosłych wynajmuje mieszkanie.

Spośród badanych, najmniejszą powierzchnią mieszkalną dysponują Rosjanie (do 50 m kw. dla rodziny), a największą Polacy – ponad 75 proc. rodaków mieszka na powierzchni przekraczającej 50 m kw. W Polsce w lokalach do 50 m kw. mieszkają przede wszystkim osoby w wieku powyżej 50 lat.

Największą chęć poprawy standardów mieszkaniowych deklarują Czesi – dwie trzecie dorosłych obywateli tego kraju chce remontu bądź zmiany mieszkania. W Polsce i Rosji zmiany, głównie poprzez remont, chce ponad połowa ankietowanych osób.

Motywacją Polaków do poprawy warunków mieszkaniowych, w przeciwieństwie do pozostałych badanych krajów, jest chęć inwestowania w przyszłość oraz wysokość obecnego czynszu. Dla Węgrów motywacją jest zły stan obecnego miejsca zamieszkania.

Badania pokazują też zróżnicowane podejście do lokalizacji wymarzonej nieruchomości. Polacy i Rumuni chcą zajmować lokale głównie w centrum miast, a Węgrzy na przedmieściach lub na wsi.

W Czechach, Polsce i Rosji osoby rozważające zmiany chcą zainwestować w nowe miejsce zamieszkania ok. 26 tys. euro, a Rumuni i Węgrzy znacznie mniej – odpowiednio 21 tys. i 18 tys. euro.

Obywatele wszystkich badanych krajów wykazują chęć finansowania mieszkania, przynajmniej częściowo, z własnych środków. Jednak połowa z nich nie wyklucza pożyczek od instytucji finansowych.

Badanie zostało przeprowadzone na zlecenie GE Money Bank w okresie sierpień-wrzesień na reprezentatywnej próbie 1054 respondentów w Czechach, 948 – na Węgrzech, 1000 – w Polsce, 766 – w Rumunii i 1003 w Rosji. Uczestniczyły w nim osoby w wieku od 18 do 65 r.ż., które podejmują decyzje dotyczące nowego mieszkania lub domu.

źródło : gazeta

Pewna kobitka miała problem z mężem – strasznie bidulek chrapał, co nie pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach…nic. Pewnego dni spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę się zastanawia i mówi:

grudzień 5, 2007 - autor: prasowka

Nowy wysokościowiec będzie łączył funkcje apartamentowe, hotelowe i biurowe. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, budowa rozpocznie się pod koniec 2009 r. Oddanie do użytku mogłoby nastąpić jeszcze w 2011 roku. Inwestycja powstanie nieopodal placu Zawiszy.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się “Rzeczpospolita”, wniosek o wydanie warunków zabudowy zostanie złożony jeszcze w tym tygodniu. Koszt inwestycji wstępnie szacowany jest na nieco ponad miliard złotych. Z informacji gazety wynika, że 9 proc. tej sumy wyłoży inwestor, czyli zależna od Kulczyk Holding spółka Chmielna Development. Resztę sfinansuje konsorcjum banków.

Warszawski budynek ma mieć 68 kondygnacji. Najwyższe zajmie ponad 300 apartamentów. Pod nimi ulokowany zostanie hotel na przynajmniej 200 pokoi. Poniżej części hotelowej znajdą się biura.

Na razie miano najwyższego budynku Starego Kontynentu należy do Commerzbank Tower we Frankfurcie nad Menem. Ma on 258,7 m wysokości. Warszawski budynek będzie nieco wyższy – ma mieć 260 m plus iglica, co łącznie da 282,4 m. Dla porównania Pałac Kultury ma z iglicą 230,7 m, bez iglicy – 188 m.

źródło : Gazeta 

King Sturge wynajmie Silesię

grudzień 5, 2007 - autor: prasowka

2007-12-04 (aktualizacja: 2007-12-03)
MAB (Puls Biznesu wyd. 2490, s. 18)

Firma King Sturge skomercjalizuje 60 tys. mkw. powierzchni biurowej klasy A w powstających w Katowicach biurowcach Silesia Towers. W skład obiektu, którego ukończenie zaplanowano na 2009 r., wejdą dwa połączone ze sobą budynki: wyższy, 125-metrowy o powierzchni 40 tys. mkw. oraz niższy, 55-metrowy, o powierzchni 20 tys. mkw.

źródło : skyscrapercity

Kamień węgielny pod Solaris Center

grudzień 5, 2007 - autor: prasowka

2007-12-04 (aktualizacja: 2007-12-03)
AYA (Puls Biznesu wyd. 2490, s. 21)

Opole cieszy się dużą popularnością wśród deweloperów centrów handlowych. Trwa tam komercjalizacja i budowa CH Karolinka spółki Mayland, a Irlandzka Grupa Inwestycyjna rozpoczęła realizację kolejnego obiektu. Będzie to liczące 19,5 tys. mkw. centrum handlowo-usługowe Solaris Center. Właśnie wmurowano kamień węgielny. Termin oddania obiektu do użytku to 2008 r. Wartość inwestycji wynosi około 50 mln EUR. Znajdzie się tu 100 sklepów i restauracji. Inwestor informuje, że wynajęto już około 85 proc. Największymi najemcami są Alma (2,2 tys. mkw.). Zara (1,6 tys. mkw.), Euro TV (1,3 tys. mkw.). Koncepcja centrum powstała w pracowni J.S.K. Architekci, która w październiku zwyciężyła w konkursie na projekt stadionu na EURO 2012 we Wrocławiu.

źródło : skysrapercity

Powierzchnia handlowa w stolicy idzie jak woda

grudzień 5, 2007 - autor: prasowka

2007-12-04 (aktualizacja: 2007-12-03)
Agnieszka Janas (Puls Biznesu wyd. 2490, s. 17)

Trwa boom na lokale handlowe i usługowe w Warszawie. Przedmiotem transakcji jest już nawet powierzchnia handlowa na osiedlach.

Fundusz Dawnay Day Carpathian (DDC) nabył 31 (wszystkie dostępne) lokali usługowych zlokalizowanych na terenie kompleksu mieszkaniowego Marina Mokotów w Warszawie.

W październiku 2007 r. zostało ukończonych 25 lokali, a kolejnych sześć jest realizowanych. Pomieszczenia zostaną wynajęte co najmniej na 5 lat.

Na terenie osiedla mają znaleźć się usługi, placówki handlowe i gastronomiczne. Całkowita powierzchnia lokali wynosi 2,6 tys. mkw. Głównymi najemcami są: BPH, 5′a’Sec, Pijalnia Czekolady E. Wedel, Batida, Ruch. Kwota transakcji wyniosła 9,2 mln EUR.

Sklepy i punkty usługowe obsługują nie tylko lokalnych mieszkańców, ale też pracowników pobliskich budynków biurowych, m.in. Wiśniowy Business Park oraz siedzibę TVP. Pracuje tu łącznie 10 tys. osób.

źródło : skysrapercity

Nowe Centra handlowe w Warszawie

grudzień 4, 2007 - autor: prasowka

Pójdziemy na zakupy
2007-12-04 (aktualizacja: 2007-12-03)
Agnieszka Janas (Puls Biznesu wyd. 2490, s. 16)
Warszawa będzie miała co najmniej siedem nowych centrów

Stolicy przybędzie co najmniej siedem centrów handlowych. Prym wiedzie południe miasta. Z zapowiedzi wynika, że powstaną tu cztery obiekty.

Deweloperzy nie przestraszyli się Złotych Tarasów. Otwarcie tego gigantycznego centrum (64 tys. mkw.) przy Dworcu Centralnym ostudziło zapały inwestorów zaledwie na niespełna rok. Nie ma się co dziwić. Centra handlowe wciąż zaliczają się do najlepszych inwestycji nieruchomościowych w Warszawie.

Zakupy dają szczęście

Autorzy raportu, przygotowanego przez agencję Jones Lang LaSalle, zwracają uwagę na zmiany sposobu życia i mentalności warszawiaków.

— Wzrasta świadomość marki wśród polskich, a szczególnie warszawskich, klientów. Zmieniają się ich przyzwyczajenia zakupowe, siła nabywcza rośnie. Stołeczny rynek staje się coraz bardziej atrakcyjny dla sieci handlowych. Wraz z otwarciem Złotych Tarasów pojawiło się w Warszawie wiele nowych marek, m.in. MAC, Body Shop i Next (zarządzane przez Alshaya Group), Bershka, Pull & Bear, Stradivarius oraz Oysho (grupa Inditex). Otwarte zostały — lub zapowiedziały wejście — nowe sieci restauracji i kawiarni: Costa Coffee, Starbucks, Hard Rock Cafe oraz — ponownie — Burger King — wylicza w raporcie Anna Bartoszewicz-Wnuk.

Duży popyt oznacza niski współczynnik powierzchni niewynajętej. Najlepsze centra handlowe — takie jak Galeria Mokotów czy Arkadia — prowadzą listę oczekujących na wolną powierzchnię. Czynsze za wynajem lokalu liczącego 100 mkw. kształtują się w Warszawie na poziomie 55-85 EUR za mkw. miesięcznie. Do tego dochodzą opłaty eksploatacyjne oraz czynsz od obrotu. I choć średni czynsz w stolicy nie wzrósł w ostatnich dwóch latach, to nie dotyczy to najlepszych obiektów. Tu idzie w górę.

I wszystko to w mieście, gdzie jest 1 mln mkw. nowoczesnej powierzchni handlowej w 30 centrach. Współczynnik nasycenia wynosi 600 mkw. na 1 tys. mieszkańców.

— W Warszawie jest miejsce dla kolejnych obiektów handlowych. Nasycenie nie jest małe, ale… Jeśli porównamy je z Poznaniem, gdzie do walki o klientów mają stanąć: centrum outlet Factory, Galeria Pestka, Metropolis i Łacina, widać, że w stolicy nie przekroczono granic rozsądku. Tym bardziej że zarobki w tym mieście osiągają poziom zdecydowanie wyższy niż w pozostałych miastach Polski. Warszawa to nie tylko 1,7 mln oficjalnych mieszkańców. Liczbę osób mieszkających w stolicy oraz dojeżdżających z okolicznych miejscowości szacuje się na 2,5-3 mln — ocenia Andrzej Jarosz z Mayland Real Estate.

Różowo? Nie do końca. Inwestorzy borykają się z brakiem planów zagospodarowania terenu oraz ustawą ograniczającą budowę obiektów handlowych powyżej 2 tys. mkw.

Działania w toku

Rolą dewelopera nie jest jednak narzekanie, lecz budowanie. Nie inaczej w Warszawie. W okolicy Targówka hiszpańska firma Neinver planuje budowę centrum outlet. Ten deweloper znany jest warszawiakom z prowadzenia takiego obiektu w Ursusie.

W tej dzielnicy już powstaje Centrum Familijne — nie będzie narzekało na brak klientów, bo w Ursusie aktywnie działają również deweloperzy mieszkań. W pierwszej fazie budowy Centrum Familijnego znalazło się 12 tys. mkw. powierzchni handlowej, kolejne 7 tys. mkw. ma zostać oddane jesienią 2008 r. Gotowa już powierzchnia została niemal całkowicie wynajęta — główny najemca to delikatesy Alma (3 tys. mkw.). W celu usprawnienia dojazdu deweloper zmodernizo-wał fragment Alej Jerozolimskich na wysokości centrum. Za projekt odpowiada IIC Group, spółka zależna Giron Development & Building, izraelskiej firmy specjalizującej się w nieruchomościach.

Dalekosiężne plany wobec Warszawy ma Mayland. Zdaniem Andrzeja Jarosza, trzeba jednak dobrze przemyśleć, gdzie inwestować.

— Obiekty handlowe nie są równomiernie położone. Niedobór powierzchni widoczny jest w takich dzielnicach, jak: Białołęka, Mokotów, niektóre obszary podmiejskie. Potencjał ma centrum. Natomiast zbyt wiele podobnych centrów działa np. na Woli. Znamy tę sytuację z autopsji — mamy tam obiekt Fort Wola. Dlatego musimy gruntownie przebudować i zmienić profil działania tego centrum — przyznaje Andrzej Jarosz.

Mayland chce powiększyć Fort Wola do 45 tys. mkw. powierzchni handlowej. W centrum pojawi się wielu najemców z branży wszystko dla domu: sklepy z materiałami wykończeniowymi, dekoracyjnymi, meblami itp. Prace ruszą w 2008 roku. Całość ma zostać oddana do użytku w 2009 r.

Piękność z południa

Szczególnym zainteresowaniem cieszy się południowa część miasta: Mokotów, Wilanów i podmiejskie osiedla. Jednym z największych zapowiadanych tu projektów jest wielofunkcyjny Libretto Park dewelopera Mayland. Spółka posiada teren przy ul. Czerniakowskiej na Mokotowie, gdzie — kosztem 500 mln EUR — powstanie 190 tys. mkw. Handel to tylko komplementarna część obiektu. Lokalizację znajdą w nim również biura, centrum kongresowe, centrum rozrywkowe i rekreacyjne oraz apartamenty.

— Obiekt powstanie w kilku fazach. Dzięki różnorodnym funkcjom kompleks będzie służył jako centrum nowej dzielnicy miasta, tworzącej się na Łuku Siekierkowskim. Duży nacisk kładziemy na jakość architektury. Mam nadzieję, że w krótkim czasie uzgodnimy z miastem wszystkie warunki niezbędne do rozpoczęcia budowy — obiecuje przedstawiciel Mayland.

W podwarszawskim Powsinie ma szansę powstać małe, ale eleganckie centrum handlowe. Jarosław Mątkiewicz, prezes spółki Ankona, złożył już wniosek o pozwolenie na budowę obiektu liczącego 8 tys. mkw. powierzchni handlowej. Koszt realizacji centrum, złożonego z oddzielnych kamieniczek, szacowany jest na 25 mln EUR. Projektem interesuje się jedna z firm francuskich.

— Mogę potwierdzić, że prowadzimy rozmowy dotyczące tego centrum. Mam nadzieję, że do końca roku razem z właścicielem podejmiemy decyzję co do przyszłości obiektu — mówi pragnący zachować anonimowość przedstawiciel firmy.

Także Polnord, deweloper jednego z największych osiedli mieszkaniowych — Miasteczka Wilanów, zapowiada budowę powierzchni handlowej. Projekt przewiduje, że zabudowa tej części Miasteczka Wilanów będzie liczyła ponad 140 tys. mkw., z czego 40- -55 tys. to powierzchnia handlowa — tylko w Domu Mody będzie jej około 20 tys. mkw. Powstanie także 1 tys. mieszkań. Trwają już pierwsze negocjacje z przedstawicielami najemców. Koszt realizacji?

— Szacujemy, że projekt pochłonie 1,5 mld zł. Deweloperem jest spółka celowa Polnord Warszawa Wilanów II — twierdzi Wojciech Ciurzyński, prezes Polnord.

Pomysł na budowę centrum handlowego ma także BSR Polska Wilanów, deweloper osiedla Wilanów One, sąsiadującego z Miasteczkiem Wilanów. Centrum o powierzchni około 40 tys. mkw. ma powstać do końca 2009 r. Znajdzie się w nim supermarket, punkty usługowe, gastronomiczne i banki.

źródło : skyscrapercity